DOKUMENTY SZKOLNE

Informacje dla rodziców

 

DROGI RODZICU,
POMAGAJ SWOJEMU DZIECKU,
TO TY JESTEŚ DOROSŁY
A ONO JEST TYLKO DZIECKIEM.

 

Dlaczego udział rodzica w terapii jest taki ważny?

Rodzic jest najważniejszą osobą w życiu dziecka i tym samym ma i powinien mieć na nie największy wpływ. Prawidłowo rozwijające się dziecko uczy się języka, komunikacji i zachowań społecznych najpierw w domu, a dopiero potem w instytucjach typu przedszkole/szkoła. Rezygnacja z własnego wpływu wychowawczo-terapeutycznego na dziecko rujnuje związek emocjonalny dziecka z rodzicem.

Terapeuta powinien być dla rodzica przewodnikiem i źródłem inspiracji, jako osoba obiektywna, która pomoże odróżnić prawdziwe lęki od manipulacji, pokaże jak pracować z dzieckiem i jak się do niego zwracać, by słowa miały jak najwiekszą moc sprawczą, ale nie może wykonywać tej pracy za rodzica. Terapia dziecka jest też zwykle terapią całej rodziny, pomaga zacieśnić więzi i pokazać, że tak naprawdę każdy gest, słowo, działanie może mieć moc terapeutyczną.

Zaangażowanie rodzica jest też niezwykle ważne dla efektywności terapii, którą można porównać do nauki wyjątkowo trudnego języka obcego. Jedna lub dwie godziny pracy w tygodniu nie przyniosą trwałych efektów. Dziecko może "przeprogramować" swój mózg tylko wtedy, gdy oddziaływania terapeutyczne są realizowane codziennie. Oczywiście nauczycielowi lub terapeucie zawsze łatwiej będzie wyegzekwować wykonywanie poleceń, bo dzieci chętniej podporządkowują się obcym osobom, jednak taki stan rzeczy absolutnie nie powinien zniechęcać rodzica do pracy w domu.

Jak powinien wyglądać udział rodzica w terapii?

Rodzic jest najważniejszą osobą w życiu dziecka i tym samym ma i powinien mieć
na nie największy wpływ. Prawidłowo rozwijające się dziecko uczy się języka, komunikacji i zachowań społecznych najpierw w domu, a dopiero potem w instytucjach typu przedszkole/szkoła. Rezygnacja z własnego wpływu wychowawczo-terapeutycznego na dziecko rujnuje związek emocjonalny dziecka z rodzicem.
Terapeuta powinien być dla rodzica przewodnikiem i źródłem inspiracji, jako osoba obiektywna, która pomoże odróżnić prawdziwe lęki od manipulacji, pokaże jak pracować z dzieckiem i jak się do niego zwracać, by słowa miały jak najwiekszą moc sprawczą, ale nie może wykonywać tej pracy za rodzica. Terapia dziecka jest też zwykle terapią całej rodziny, pomaga zacieśnić więzi i pokazać, że tak naprawdę każdy gest, słowo, działanie może mieć moc terapeutyczną.

Zaangażowanie rodzica jest też niezwykle ważne dla efektywności terapii, którą można porównać do nauki wyjątkowo trudnego języka obcego. Jedna lub dwie godziny pracy w tygodniu nie przyniosą trwałych efektów. Dziecko może "przeprogramować" swój mózg tylko wtedy, gdy oddziaływania terapeutyczne są realizowane codziennie.

Oczywiście nauczycielowi lub terapeucie zawsze łatwiej będzie wyegzekwować wykonywanie poleceń, bo dzieci chętniej podporządkowują się obcym osobom, jednak taki stan rzeczy absolutnie nie powinien zniechęcać rodzica do pracy w domu.

Jak sobie radzić z manipulacjami dziecka?

Dzieci z zaburzeniami komunikacji językowej często próbują manipulować zachowaniem rodziców. W przypadku dzieci autystycznych zachowania te wyraźnie przeczą przekonaniu, że dzieci te są pozbawione teorii umysłu (nie mogą wnioskować na temat stanu umysłu innych osób). Dzieci te ze względu na brak języka mają problem z wyrażaniem swoich, jak i dokładnym rozumieniem cudzych wypowiedzi i potrzeb, ale doskonale odbierają stan emocjonalny drugiej osoby i wiedzą, jak mogą nań wpływać. Sybko się uczą, że płacz czy inne z uporem powtarzane zachowanie skutkuje natychmiastową reakcją opiekuna (z miłości do dziecka, ale też ze strachu, dla świętego spokoju, czy w obawie przed wstydem w miejscu publicznym). Najprostszą formą manipulacji jest krzyk i płacz, np. gdy opiekun odmawia czegoś dziecku; do bardziej wyrafinowanych należą, np.: celowe powtarzanie z uporem jednego słowa lub irytujacego zachowania czy też nagłe sugerowanie alergii, choroby, strachu lub zmęczenia, np. żeby uniknąć trudniejszych ćwiczeń w terapii. Rozpoznanie i wykluczenie manipulacji jest warunkiem powodzenia terapii i otwarcia dziecka na przyjmowanie reguł. Tym bardziej, że u dzieci powyżej 7 roku życia wyłączanie takich zachowań jest już niezwykle trudne.

Ze względu na zdolność wyczuwania emocji przez dziecko musimy jak najbardziej starać się zachować spokój bez okazywania gniewu czy irytacji. W czasie terapii spokojnie i konsekwentnie kończyć zadania ręką dziecka. Przy manipulacjach w miejscach publicznych głośno nazywać zachowanie dziecka: wiem, że swoim płaczem próbujesz na mnie wymóc ......./ oboje wiemy, że to co mówisz jest nieprawdą/ umawialiśmy się inaczej, wszyscy muszą przestrzegać umów/ nie lubię być manipulowana/-y; i spokojnie przeczekać wybuch złości.

Gdy małe dziecko w złości zaczyna uciekać się do zachowań agresywnych i autoagresywnych i nie potrafi sobie poradzić ze swoimi emocjami. Po pierwsze głośno nazywamy te emocje, dziecko musi też otrzymać wyraźny komunikat nie wolno bić. Aby pomóc mu się wyciszyć, możemy je przytulić, trzymając bardzo mocno, i np. zacząć głośno liczyć. Jeśli dziecko zrobiło komuś krzywdę bardzo ważne jest, aby tę osobę przeprosiło.

Czasem rodzice odczuwają paraliżujący strach lub wstyd w obliczu publicznych wybuchów dziecka. W takiej sytuacji pomocna może sie okazać technika intencji paradoksalnej wypracowana przez czeskiego psychiatrę Viktora Frankla (V. Frankl, Wola sensu. Założenia i zastosowanie logoterapii.). W technice tej zamiast panicznie wypierać jakąś sytuację, w myślach paradoksalnie życzymy jej sobie. W sytuacji, gdy dziecko robi nam awanturę, życzeniowe myślenie: ach mam nadzieje, że będzie się tak awanturować jeszcze godzinę, że zbierze się cały tłum gapiów, a wszystkie starsze panie zaczną mnie pouczać wydaje się absurdalne, ale właśnie przez tę absurdalność pomaga nabrać do całego wydarzenia odpowiedniego dystansu, a nawet dostrzec jego humorystyczną stronę. W takiej sytuacji silne emocje opadają i łatwiej jest stawić czoła stresującej sytuacji.

Dlaczego nauka reguł społecznych i konsekwencja w działaniu są takie ważne?

Dziecko zaburzone należy wychowywać zupełnie tak samo, jak zdrowe, tylko trzeba być zdecydowanie bardziej konsekwentnym w działaniu, a zwłaszcza we wdrażaniu reguł społecznych. Trening w domu dlatego jest tak niezwykle ważny, gdyż dziecko musi być w stanie zaakceptować wymagania, jakie będą stawiane przed nim przez terapeutę lub nauczyciela w przedszkolu czy szkole. Dla rozwinięcia własnego poczucia bezpieczeństwa dziecko potrzebuje wyraźnie stawianych granic i czytelnych reguł. Dla dziecka z zaburzeniami komunikacji wszystkie komunikaty typu: nie, tak, nie wolno!, brawo! itp. muszą być bardzo czytelne. Zwłaszcza nauka nie wolno powinna zacząć się bardzo wcześnie, gdyż dziecko musi wiedzieć, które jego zachowania są akceptowane, a które nie. Dlatego melodia, ton głosu, gestykulacja i wyraz twarzy muszą być zawsze dostosowane do treści wypowiedzi.

Podobnie adekwatne i konsekwentne muszą być działania rodzica. Lepiej nie dawać żadnego zakazu czy kary lub najpierw je zapowiedzieć, a potem w ogóle się do nich nie zastosować. Dziecko bezwględnie musi wiedzieć, że słowa rodzica mają pokrycie w rzeczywistości.

Równie ważne jest jak najwcześniejsze wdrażanie reguł kodu społecznego: rytuałów witania się i żegnania (właściwe gesty i słowa), odpowiedniego zachowania przy stole, w sklepie, w kościele, używania słów: proszę/poproszę, dziękuję, przepraszam itp.
Uczymy też jak najwcześniej samodzielności i przede wszystkim odpowiedzialności. Dziecko powinno sprzątać po sobie po jedzeniu i po zabawie, warto przydzielić mu jakieś proste domowe obowiązki (oczywiście musi widzieć, że inni domownicy też je mają). Odpowiedzialności uczy też mądre stosowanie kar, kiedy najpierw ostrzegamy dziecko, jakie mogą być konsekwencje jego działań: Jeszcze raz tak zrobisz, a czeka cię to i to (możemy poprosić dziecko o powtórzenie naszej wypowiedzi, aby upewnić się, że rzeczywiście nas zrozumiało).

Oczywiście równie ważne jest głośne chwalenie wszelkich sukcesów dziecka, jak też dawanie mu wielu możliwości wyboru, ale tylko z takich 2 opcji, które sami akceptujemy.

Dobrą metodą w sytuacji, gdy małe dziecko odmawia wykonania polecenia, jest otwarcie jakiejś wyjątkowo grubej książki i oświadczenie, że właśnie tam zostało napisane, że wszyscy powinni np. sprzątać po sobie. W ten sposób dziecko otrzymuje informację, że reguły postępowania nie zostały wymyślone przez rodziców i że obowiązują wszystkich.